Zostać fotoreporterem cz.2

Swój człowiek

photoWzięcie udziału w konkursie Grasz o staż jest jedną z kilku szans na zdobycie satysfakcjonującej i kończącej się happy endem praktyki. O możliwości odbycia stażu w Sekcji Konsularnej Ambasady Stanów Zjednoczonych Michał Różycki, student polityki społecznej i stosunków międzynarodowych, dowiedział się od koleżanki ze studiów. Wysłał CV, pomyślnie przeszedł rekrutację i rozpoczął dziewięciomiesięczny, bezpłatny staż.

systowałem wszystkim osobom z działu w ich codziennych obowiązkach, na szczęście nie musiałem parzyć kawy mówi. Przed zakończeniem terminu stażu Konsul Generalny zaproponował mu jego przedłużenie o kolejne trzy miesiące. To był wyraźny sygnał, że się sprawdziłem i konsul, i polscy współpracownicy byli ze mnie zadowoleni. Nie ukrywam, że od tego momentu zacząłem mieć nadzieję na przedłużenie mojej przygody z ambasadą może już na etacie urzędnika. Staż skończył się w styczniu. Odchodząc, Michał usłyszał, by, jeśli w sekcji konsularnej zwolni się miejsce, koniecznie się o nie ubiegał. Możliwość zatrudnienia w ambasadzie pojawiła się w marcu. Michał aplikował na wolną pozycję i po pomyślnym przejściu wyjątkowo krótkiej rozmowy kwalifikacyjnej wkrótce rozpoczął pracę. W placówkach dyplomatycznych bardzo dużą wagę przykłada się do względów bezpieczeństwa. Każda osoba musi przejść specjalne procedury. To znacnie wydłuża proces rekrutacji nowych pracowników. Ja nowy już nie byłem, co wiele ułatwiało. Michał został zatrudniony. Jako 23-latek jest najprawdopodobniej najmłodszym pracownikiem ambasady amerykańskiej.

Na pytanie o cechy idealnego stażysty odpowiada bez wahania: pokora, otwartość, pracowitość, naturalność. Stażysta nie może za wiele wymagać, nie powinien sprawiać wrażenia, że stworzony jest do wyższych celów. Bardzo ważne jest, by nie bał się nawiązywania kontaktów z pracownikami firmy tylko w ten sposób może ich do siebie przywiązać. Powinien też umieć pokazać się z dobrej strony, a jednocześnie wiedzieć, gdzie jest granica między uprzejmością a narzucaniem się. Michał przyznaje, że nawet gdyby nie dostał pracy w ambasadzie, nie uznałby stażu za stratę czasu. Pracodawcy szukają dziś absolwentów z doświadczeniem. Znam osoby, które mimo skończenia prestiżowych uczelni i znajomości języków zaczynają od bardzo prostych i przynoszących niewielkie pieniądze prac. Powód jest oczywisty nie mają czego wpisać do CV.

Ładnie, pięknie, ale…

W ramach stażu niedoświadczeni studenci zdobywają doświadczenie, a żądni świeżej krwi pracodawcy zamieniają się w łowców głów i wybierają najzdolniejszych. Wszyscy są zadowoleni, bo dlaczegóż mieliby nie być. Spróbujmy jednak, na przekór zadowolonym, znaleźć tzw. plusy ujemne wszechpanującej mody na staż. Wymagania wobec stażystów rosną przeglądając gazetę z ogłoszeniami o pracę, można znaleźć i takie, w których od potencjalnego stażysty wymaga się doświadczenia… z poprzednich staży. CV się wydłuża, a pracy jak nie było, tak nie ma. Wreszcie, stażysta się starzeje 25-letni absolwent prestiżowego uniwersytetu znający dwa języki obce nie powinien się zdziwić, gdy pracodawca zaproponuje mu (bezpłatny!) staż w swojej firmie. Powinien ukłonić się, przyjąć propozycję i podziękować. Takie czasy…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.