Fotografia w twórczości artysty

wystawaJeszcze przed wynalezieniem fotografii artyści posługiwali się urządzeniami pomagającymi wiernie odwzorować rzeczywistość. Wynalazkiem służącym temu była camera obscura, znana już Arystotelesowi, a powszechnie stosowana od XVI wieku m.in. przez Leonarda, Vermeera, Canaletta. Wreszcie dwa stulecia później, gdy odkryto, że niektóre związki chemiczne ciemnieją pod wpływem działania światła (w 1727 r. Johann Heinrich Schulze odkrył, że sól srebra jest światłoczuła), zaczęto zastanawiać się nad możliwością utrwalania obrazu rzucanego wewnątrz camera obscura.

Pierwszemu udało się to Nicephorowi
Niepce, który nie szukał nowego artystycznego środka wyrazu, lecz szybkiego i łatwo powielanego mass medium. W 1816 r. utrwalił na negatywowej, chlorkowo – srebrowej odbitce, nazwanej przez siebie heliografią, widok na posiadłość Le Pras z okna swojej pracowni. Motyw ten powtarzał się jeszcze wiele razy w próbach Niepce`a. Dzięki zastosowaniu przesłony, kolejne odbitki były coraz ostrzejsze. Wreszcie w 1827
r. wykonał pozytywową heliografię widoku. Odbitka naświetlana była przez osiem godzin, stąd nienaturalne oświetlenie różnych partii obrazu. Zdjęcie to uznano za pierwszą fotografię w historii. Zaginioną odnaleziono w 1951 r. w bardzo słabym stanie. W celu powielania Widoku z okna pracowni P. B. Watt wykonał jego reprodukcję, bardziej wyrazistą od zniszczonego oryginału.1 Na początku fotografia dawała ograniczone
możliwości, przede wszystkim przez konieczność długiego jej naświetlania. Ograniczano się dlatego do tematów podobnych Widokowi z okna pracowni. Fox Talbot (wynalazca błony negatywowej – dwufazowego procesu fotografii) oraz Louis Jacques Mandre Daguerre wykonywali też fotografie ze swych okien. Powód podejmowania takiego motywu mógł być również inny. Otóż pewne jest, że ci pierwsi twórcy fotografii nie chcieli rozgłosu przy próbach, dlatego pracowali w ukryciu.[…]

Proces fotografowania stał się więc znaczne szybszy, a powstające w ten sposób obrazy nazywał od swojego nazwiska degerotypami. Maksymalny rozmiar zdjęcia mógł wynosić 21,6 x 16,5 cm. Dagerotypy były bardzo precyzyjne, a ich powierzczhnia błyszcząca. Przyspieszenie działania pozwoliło mu na podjęcie tematu człowieka na fotografii.
[…]
Fotografika miała swoich zagorzałych przeciwników wśród Ingresa, Flandrina, Fleuryego i Puvisa de Chavannesa. Stała się jednak niezwykle pomocna w pracy wielu artystów, szczególnie malarzy. Nowa technika rozpowszechniała się wprost proporcjonalnie do swojej ewolucji. Stawać się też zaczęła nowym środkiem wyrazu.
Delacroix jeszcze nie traktował fotografii jako dziedziny sztuki, lecz jako dziedzinę pomocniczą. Wykorzystywał zbierane fotografie przy szkicachi studiach. […]

Nie rozpatruje przetworzonej fotografii reklamowej w kategoriach sztuki takiej samej jak malarstwo czy grafika, nie przejmuje się również tym, że zarzuca się temu komercyjność. Twierdzi, że jest to sztuka indywidualna, sama w sobie. Zapewne można o niej tak mówić, gdyż przemawia do odbiorcy i oddziałuje na niego. Artysta ostrzega jednak przed manipulacją z jaką wiąże się fotomontaż i grafika komputerowa. Manipulacja w sztuce była obecna zawsze. Najpierw zmieniano historię za pomocą pędzla, prostych fotomontaży (wycinano ze zdjęć reporterskich niektóre osoby, zastępowano je innymi), obecnie za pomocą komputera. Twierdzi, że uczyć się fotografii należy nie naśladując innych fotografów, lecz podpatrując mistrzów malarstwa.25 Tym samym otwieram temat mojej następnej pracy: Artyści w twórczości fotografów.

wykorzystano fragmenty pracy Rafała Witkowskiego
„Fotografia w twórczości artystów”
pod kierunkiem prof. UKSW dr hab. Waldemara Delugi

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.